Zaufana opieka nad Twoim Domem

Gdy wróciłam do domu zastałam śpiąca nianię!

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Niania spała smacznie, a moje dziecko cichutko siedziało w łóżeczku.Nawet się nie zbudziła jak weszłam do domu.Zazwyczaj wracam o 17, ale tym razem wrócilam o 16.
NIc jej nie powiedziałam, bo jakos mnie zamurowało.Dziecko połozyła spać o 12.10 a o 16 był jeszcze w łózeczku.
Dodam, że to był 5 dzień pracy!
Co robić w tej sytuacji
10.01.2010 13:12
Hmmm niektore nianie zasypiaja wraz z dzieckiem,gdy dziecko idzie spac... Skoro dziecko siedzialo cichutko w lozku to mysle,ze wszystko ok,moze dopiero wstalo i jeszcze nie zdazylo rozedrzec buzi,ze zada wyjscia z tegoz lozeczka   Mysle,ze wtedy niania by sie obudzila  
10.01.2010 13:15
ja bym porozmawiała i obserwowała. zrobiłabym nalocik niespodziewany za kilka dni a potem jeszcze parę razy... W końcu kobiety czasem miewają słabsze dni... Nie skreślałabym jej od razu ale sprawdzałabym ją. Być może to jednorazowa sytuacja... Tylko jak Ona zareagowała? Nie tłumaczyła się?

Ja tez czasem przysypiam z dziećmi, jak je usypiam    Agnieszka K. edytowała ten post 10.01.2010 13:18
10.01.2010 13:16

liv 23
Hmmm niektore nianie zasypiaja wraz z dzieckiem,gdy dziecko idzie spac... Skoro dziecko siedzialo cichutko w lozku to mysle,ze wszystko ok,moze dopiero wstalo i jeszcze nie zdazylo rozedrzec buzi,ze zada wyjscia z tegoz lozeczka   Mysle,ze wtedy niania by sie obudzila  

wiesz liv ale to nie nasze dzieci i należny być czujnym w każdej sytuacji.uważam ze niania nie powinna spać podczas opieki .odpoczywać tak ale nie spać.
10.01.2010 13:17

Beata   

wiesz liv ale to nie nasze dzieci i należny być czujnym w każdej sytuacji.uważam ze niania nie powinna spać podczas opieki .odpoczywać tak ale nie spać.

Mogło jej sie przytrafić. Wystarczy, ze sie położyła na chwilkę i odleciała w sen... teraz taka pogoda... niskie ciśnienie... Ja bym jej dała szanse przynajmniej się wytlumaczyć. Agnieszka K. edytowała ten post 10.01.2010 13:19
10.01.2010 13:18
Skoro poszedł spać o 12.10 sen mógł trwać max do 15.oo
chodzi mi o to, ze prawdopodobnie siedział sam przez godzinę w łóżeczku i jakos mnie to boli.
Mam mieszane uczucia,niby nic się nie stało, ale co by było gdyby dziecko próbowało same wyjść z łóżeczka i spadło na podłogę??Mały ma 19 miesięcy.
10.01.2010 13:20

Agnieszka P. Zawodowa niania

Beata   
wiesz liv ale to nie nasze dzieci i należny być czujnym w każdej sytuacji.uważam ze niania nie powinna spać podczas opieki .odpoczywać tak ale nie spać.

Mogło jej sie przytrafić. Wystarczy, ze sie położyła na chwilkę i odleciała w sen...

hm...no tak    ale nie powinno to się zdarzać.jestem za tym by niania odpoczywała podczas snu dziecka bezapelacyjnie ale nie spała .
10.01.2010 13:21
Nianię po prostu "zmogło"
Sama nie wiem.Generalnie jestem zadowolona i co najważniejsze, mam wrażenie,że dziecku jest dobrze z nową ciocią, nie odebrałam żadnych niepokojących sygnałów, a wręcz przeciwnie..
10.01.2010 13:23

Beata K.
Skoro poszedł spać o 12.10 sen mógł trwać max do 15.oo
chodzi mi o to, ze prawdopodobnie siedział sam przez godzinę w łóżeczku i jakos mnie to boli.
Mam mieszane uczucia,niby nic się nie stało, ale co by było gdyby dziecko próbowało same wyjść z łóżeczka i spadło na podłogę??Mały ma 19 miesięcy.

Beata z tym snem dzieci to jest rożnie .moi podopieczni pod opieka rodziców spały do godziny max dwóch ale u mnie w domu juz do trzech i pól sie zdarzało.Pewnie że to nie fajnie że mały sam siedział .porozmawiaj z niania żeby starała sie nie zasypiać podczas snu małego.
10.01.2010 13:23

Beata K.
Skoro poszedł spać o 12.10 sen mógł trwać max do 15.oo
chodzi mi o to, ze prawdopodobnie siedział sam przez godzinę w łóżeczku i jakos mnie to boli.


Hmmm to nie fajnie aczkolwiek mi nie miesci sie cos takiego w glowie,bo wszelka moja dziatwa,byla i obecna po max.paru minautach przebywania w lozku,zadna by byla wyjscia z niego i rozdarla by "paszcze"  

Beata a co do czujnosci,to jzu zalezy od dogaania z rodzicami.Moja kolezanka przez 2 lata zajmowala sie dzieckiem(w obecnosci jego babci) i gdy dziecko zasypialo, obie panie rowniez  
10.01.2010 13:24

Beata K.
Nianię po prostu "zmogło"
Sama nie wiem.Generalnie jestem zadowolona i co najważniejsze, mam wrażenie,że dziecku jest dobrze z nową ciocią, nie odebrałam żadnych niepokojących sygnałów, a wręcz przeciwnie..

To bardzo dobrze    koniecznie o swoich obawach porozmawiaj z niania na pewno zrozumie.   
10.01.2010 13:25
porozmawiaj! zapytaj. Na pewno jest jakieś wytłumaczenie. Nie skreślaj. wyraź nadzieję, że więcej taka sytuacja sie nie powtórzy i obserwuj.
10.01.2010 13:28
Wiem ,ile może spać moje dziecko bo jeszcze do niedawna spędzałam z nim prawie 24h na dobę i na bank nie mógł spać 4 godzin, nigdy tyle nie spał...
Na pewno czeka nas rozmowa.Byłam tylko ciekawa Waszych opinii.
10.01.2010 13:34
Jeżeli dziecko spokojnie siedziało w łóżeczku,to znaczy,że mu było dobrze.
Dzieci śpią przy niani /przynajmnie moje/ dłużej niż przy rodzicach.
Jeżeli była szansa na wypadnięcie dziecka z łóżeczka,to będzie nawet w nocy,kiedy Wy śpicie.Nie da się go obniżyć? Małgorzata R. edytowała ten post 10.01.2010 13:45
10.01.2010 13:43
Jest już obniżone na maxa i syn raczej kaskaderem nie jest, ale zawsze może próbować.
Sama nie wiem, no niby się nic nie stało.
Sama proponowałam NIani, żeby odpoczęła trochę w ciągu dnia, ale nie spała  
10.01.2010 13:47

Beata K.
Wiem ,ile może spać moje dziecko bo jeszcze do niedawna spędzałam z nim prawie 24h na dobę i na bank nie mógł spać 4 godzin, nigdy tyle nie spał...
Na pewno czeka nas rozmowa.Byłam tylko ciekawa Waszych opinii.


Nie wątpię, że wiesz dokładnie ile potrafi spać Twój dzieciaczek. ty jesteś jego mamą i ty go znasz najlepiej. Jednak jak wcześniej sama napisałaś to dopiero 5 dzień. Pomyśl, że było to 5 dni pełnych wrażeń dla twojego maluszka i mógł to odreagować dłuższą drzemką.
Naprawdę ciekawi mnie reakcja niani, kiedy zobaczyła, że jesteś. Jestem zdania, że nie powinno się jej od razu skreślać, i jak najbardziej porozmawiać. Możliwe, że zwyczajnie miała miesiączkę. Przecież każda z nas wie jak to wtedy jest.
Poza tym sama pisałaś, że nie widziałaś, żeby dzieciaczek źle znosił pobyt niani u was.   
P.S. I ja czasem spałam z moimi podopiecznymi. To zwykła rzecz, tak uważam ja jak i rodzice u których pracowałam. Czasem zwyczajnie jest niskie ciśnienie, a jak próbujesz wyciszyć maluszka do snu sama się wyciszasz.   
10.01.2010 13:51
To ja obudziłam Nianię.Poszłam po dziecko do pokoju i po 5 minutach zdecydowałam się obudzić Nianię.Niania wstała i nawet się nie tłumaczyła.A ja nie powiedziałam ani słowa na ten temat.Jestem z tych osób które muszą przemyśleć pewne sprawy na spokojnie.
I sama byłam śpiąca jak mops, więc od razu pomyślałam, ze ona też.
10.01.2010 13:58

Beata K.
Wiem ,ile może spać moje dziecko bo jeszcze do niedawna spędzałam z nim prawie 24h na dobę i na bank nie mógł spać 4 godzin, nigdy tyle nie spał...
Na pewno czeka nas rozmowa.Byłam tylko ciekawa Waszych opinii.

To akurat nie jest wymiernikiem snu dziecka, moj M spal przy rodzicach do 1,5 godz, przy mnie spal ok 2 do 3 godz. Tak jest do tej pory, z rodzicami niewiele wychodzi na spacery przy mnie zaliczamy bardzo dlugi spacer. Jesli nie ma spaceru (bo tak mama zadecydowala) to pokoj do snu jest wietrzony calkowicie otwarte okno min godz przed snem i w czasie snu jest uchylone. Przy rodzicach okna sa pozamykane bo mamie jest ciagle zimno bez wzgledu na pore roku (w lecie bylo to samo). Owszem zdaza mi sie przysnac podczas snu M ale zaznaczam tylko przysnac, jak tylko M sie budzi siedzi w lozeczku i po swojemu rozmawia ze soba natychmiast sie budze. Przy dzieciach mam bardzo plytki i delikatny sen nawet w nocy (kiedys moje podopieczne czesto u mnie sypialy w nocy), bez dzieci sypiam bardzo dobrze   
Beatko nie skreslalabym na poczatku tym bardziej ze w innych sprawach jest ok   
10.01.2010 14:02
niania spiaca przy dziecku-koszmar i nie do przyjecia.
10.01.2010 14:04
Ja przez parę dni opiekowałam się dziewczynką, mieszkajacą na drugim końcu miasta. Wyhodziłam z domu o 6, żeby tam dojechać na 7.20. Ja wchodziłam, mała jeszcze spała. Zdarzało mi się, że czekając aż wstanie, przysypiałam trochę na fotelu.
10.01.2010 14:08
chyba takie skreślanie śpiącej niani jest przsadne...bądźcie wyrozumiałe...wyjrzyjcie za okno...taka pogoda, temperatura wplywa na nas strasznie...a jeszcze przy usypianiu maluszka czlowike staje sie senny... jesli byloby cos nie tak maluszek by zaplakal,a skoro siedzial cichutko to chyba nic zlego sie nie stalo... oczywiscie rozumiem obawe mamy,ze niania moze za kazdym razem usypiac...ja na miejscu mamy porozmawialabym na spkojnie z niania i powiedzialabym,ze sie boje,ze gdy niania przysnie maluch cos moze wymyslec i sobie zrobic...
ale nie atakujcie juz taktej niani...ja mam normalnie niskie cisnienie, wiec ta pogoda w cieplym mieszkaniu od razu mnie zmaga....i moglabym z niedzwiedziami zapasc w sen zimowy   
10.01.2010 14:13

Joanna K.
chyba takie skreślanie śpiącej niani jest przsadne...bądźcie wyrozumiałe...wyjrzyjcie za okno...taka pogoda, temperatura wplywa na nas strasznie...a jeszcze przy usypianiu maluszka czlowike staje sie senny... jesli byloby cos nie tak maluszek by zaplakal,a skoro siedzial cichutko to chyba nic zlego sie nie stalo... oczywiscie rozumiem obawe mamy,ze niania moze za kazdym razem usypiac...ja na miejscu mamy porozmawialabym na spkojnie z niania i powiedzialabym,ze sie boje,ze gdy niania przysnie maluch cos moze wymyslec i sobie zrobic...
ale nie atakujcie juz taktej niani...ja mam normalnie niskie cisnienie, wiec ta pogoda w cieplym mieszkaniu od razu mnie zmaga....i moglabym z niedzwiedziami zapasc w sen zimowy   

nikt jej nie atakuje ( pomijając nel nel, która robi to celowo i trzeba olać ). wszystkie piszemy, że trzeba porozmawiać o obawach i że dziewczyna po prostu miała gorszy dzień i ją zmogło ( nel nel już wiemy, ze nigdy nic nie zmaga, nic na nią nie wpływa a miesiączki pewnie nigdy nie miała ) Agnieszka K. edytowała ten post 10.01.2010 14:22
10.01.2010 14:21
A może dziecko nie usnęło o 12 ale o 14? Ja przez pierwsze trzy dni miałam problemy z usypianiem maluszka, nie mógł usnąć (wydaje mi się że miał dużo wrażeń w ciągu dnia i to dla tego). Mama mówiła żebym go kładła o 12, ale niestety tak naprawdę usypiał mi o 14 i spał do 16 kiedy przychodziła mama, więc jest możliwe to że nie spał 4 godzin i że króciutko siedział sam w tym łóżeczku. Niania mogła też być zmęczona po takim dniu, to
dopiero 5 dzień, według mnie daj jej szanse i porozmawiaj z nią.
10.01.2010 14:32
Mi również zdarza się przysnąć jak kładę któreś z dzieci, ale mam bardzo czujny sen wtedy. Mamy nie robią z tego problemu. Tak samo dzieci śpią dłużej ze mną.
A teraz troszeczkę z innej beczki: niedługo idę do 2- miesięcznej podopiecznej w godzinach nocnych, 19-3. Moim zdaniem mogę się zdrzemnąć, jeśli oczywiście dziecko na to pozwoli. Co Wy na to?
10.01.2010 14:52

Anna S.
Mi również zdarza się przysnąć jak kładę któreś z dzieci, ale mam bardzo czujny sen wtedy. Mamy nie robią z tego problemu. Tak samo dzieci śpią dłużej ze mną.
A teraz troszeczkę z innej beczki: niedługo idę do 2- miesięcznej podopiecznej w godzinach nocnych, 19-3. Moim zdaniem mogę się zdrzemnąć, jeśli oczywiście dziecko na to pozwoli. Co Wy na to?

Jesli przy dzieciach masz lekki sen (tak jak ja) to mozesz sobie pozwolic na dzremke   
10.01.2010 14:56
« Powrót do listy tematów